Jak wzbogacić glebę, aby wydała lepsze plony?

Wielu rolników mówi, że w tym celu trzeba dawać pod zboża więcej nawozów sztucznych. Jest w tym dużo racji, bo rzeczywiście przez obfitsze i umiejętne nawożenie możemy podnieść plony roślin uprawnych.

Najlepszym nawozem jest jednak obornik. I chociaż nie stosujemy go na ogół bezpośrednio pod zboża, to jednak działanie jego trwa kilka lat i wpływa korzystnie na plony zbóż. Dlatego tak ważne jest skrzętne gromadzenie obornika, przechowywanie go i dbałość o to by przy jego stosowaniu nie było choćby najmniejszych strat.

Nawozów sztucznych mamy także z każdym rokiem więcej, ale jeszcze nie tyle, aby móc je w obfitości stosować pod wszystkie zasiewy. Nawozy sztuczne dajemy przede wszystkim pod najbardziej wymagające rośliny przemysłowe, jak również pod ziemniaki i warzywa. Dajemy nawozy sztuczne także pod zboża, lecz w mniejszych ilościach.

Aby nawozy te były jak najbardziej skuteczne, trzeba pamiętać, że nie można stosować pod zboża samych tylko nawozów azotowych. Należy stosować również inne nawozy, a przede wszystkim fosforowe, które są roślinom bardzo potrzebne do wydania dorodnego, ciężkiego ziarna.
Nawozy fosforowe, to znacz najczęściej superfosfat lub tomasynę, a ostatnio również nowy nawóz fosforowy – termofosfat magnezjowy, staramy się dawać przed siewem żyta czy pszenicy, natomiast nawozy azotowe – saletrzak, saletrę – stosujemy najczęściej głównie na wiosnę, wtedy bowiem rośliny najlepiej je wykorzystują.

Nie tylko samo nawożenie jest ważne

Niewiele pomoże nawet obfite nawożenie, jeżeli źle uprawiamy rolę, siejemy ręcznie, nieodpowiednim ziarnem, nie walczymy z chwastami itp. Musimy również innymi sposobami wzbogacić glebę i poprawić jej sprawność. Osiągamy to wprowadzając do uprawy cenne rośliny pastewne, podnosząc żywność gleby, jak lucernę, kukurydzę, koniczynę, wykę i inne.  Dobór odpowiedniej rośliny pastewnej dla każdego rolnika może być trudny, tak jak wybór fryzury dla dziewczyny ;).

Żyzność gleby podniesiemy też stosując  po zbożach wsiewki i poplony przede wszystkim takich roślin, jak seradela, łubiny czy peluszka. Rośliny te mają zdolność pobierania z powietrza najcenniejszego składnika nawozowego – azotu, tak potrzebnego przy uprawie żyta. Poza tym przyorana zielona masa łubinu przysparza glebie wiele cennik składników pokarmowych. Dlatego żyto uprawiane na przyoranym łubinie wyrasta bujnie i później dobrze sypie spod młocarni.

Ale nawet jeżeli nie przyorujemy wsiewek czy poplonów, lecz sprzątamy je na paszę, w ziemi pozostaje dużo korzeni, pozostają też resztki łodyg, one to po przyoraniu są obfitym źródłem pokarmów dla zbóż, które później lepiej plonują. Dlatego warto stosować wsiewki łubinu czy seradeli w zboże i uprawiać je jako poplony, dają one bowiem nie tylko paszę, lecz również poprawiają stanowiska pod następny zasiew.